Sprawa się rypła


W jednej ze wsi, w zagrodzie nijakiego Placka odbywa się pompatyczna uroczystość: transmitowane przez telewizję obchody setnych urodzin babci Plackowej. Z czerwonego fotela uśmiecha się staruszka kurczowo przytrzymywana za ręce. Przemawia I sekretarz organizacji partyjnej i inni wysoko postawieni urzędnicy z województwa... Pustą, asfaltową szosą posuwa się czteroosobowy kondukt pogrzebowy. Na drabiniastym wozie trumna babci Plackowej odprowadzanej na cmentarz przez skromną liczebnie rodzinę. Placek ani myśli ustępować z drogi błękitnemu fordowi, którym sąsiad Kadela dumnie wiezie do domu automat do mycia naczyń kuchennych.